Lech KaczyÅ„ski pożycza pieniÄ…dze na tacÄ™…

Lech Kaczyński jako głowa państwa nie czuje potrzeby noszenia przy sobie gotówki. Zawsze może liczyć na podwładnych.
Prezydent Lech Kaczyński (58 l.) twardo stoi na straży wartości moralnych i religijnych.
Åšwieci przykÅ‚adem i np. regularnie bierze udziaÅ‚ w mszach Å›wiÄ™tych. Ale nie w każdym przypadku warto z niego przykÅ‚ad brać… Powszechnie wiadomo, że elementem każdej mszy jest zbiórka ofiary. Tak samo byÅ‚o podczas wczorajszej mszy w intencji Ojczyzny i wojska. Prezydent chyba jednak o tym zapomniaÅ‚ i gdy zbliżyÅ‚ siÄ™ do niego ksiÄ…dz z tacÄ…, zaczÄ…Å‚ siÄ™ bezradnie rozglÄ…dać.
Z pomocą szybko przyszedł mu nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, świeżo awansowany na generała brygady Roman Polko. Wyciągnął z kieszeni stówę i podał prezydentowi. Lech Kaczyński ochoczo skorzystał z okazji i szerokim gestem rzucił datek.
Tyle że generał swoich pieniędzy może już nigdy nie zobaczyć. Skąd takie podejrzenie? Otóż Lech Kaczyński jest w sprawach pożyczek na tacę recydywistą!
W ubiegłym roku, także w czasie mszy z okazji obchodów Święta Wojska Polskiego, też nie miał pieniędzy. Pomocną dłoń (a raczej stówę) wyciągnął do niego ówczesny szef MON-u Radek Sikorski. Długu nie odzyskał, a ministrem już nie jest. Mówiąc żartem, generał Polko może się przynajmniej pocieszyć, że druga gwiazdka, którą prezydent przypiął mu wczoraj do pagonów, drogo go nie kosztowała.
Na podstawie: o2, SE